*wycofuje się na bezpieczną odległość* Nie bijcie, proszę... Po prostu nie sądzę, abyśmy mogły dłużej to ciągnąć - bez weny i żadnej chęci pisania tego opowiadania. Zresztą mało kiedy mamy na to czas. Zresztą sformułuję to inaczej: czas jest, ale wykorzystujemy go na coś innego. Każda z nas ma od niedawna taki swój... konik? To chyba dobre określenie. Lena uzależniła się od blogów RPG, a ja od gier komputerowych.
Kończę tego posta z dwoma prośbami do was: po pierwsze, abyście nas zrozumieli, a po drugie abyście nam wybaczyli.
No to cześć.
Do zobaczenia.
Na razie.